22.10 Premier League – Tottenham – Liverpool

W niedzielę na londyńskim Wembley, w ramach 9. kolejki Premier League Tottenham zmierzy się z Liverpool FC. Popularne Koguty zajmują 3. miejsce, mając na koncie 17 pkt, zaś The Reds zgromadzili 13 pkt i plasują się na piątej pozycji. Polscy bukmacherzy jako lekkiego faworyta wskazują gospodarzy, przyznając im ok. 1,5 razy więcej szans na zwycięstwo niż gościom. To w sumie nie dziwi, także biorąc pod uwagę postawę graczy Mauricio Pochettino w Lidze Mistrzów – we wtorek zremisowali 1:1 na wyjeździe z Realem Madryt, wcześniej dwukrotnie wygrali. Jednak inne fakty mogą nieco zmienić poglądy typujących. Świątynia angielskiego futbolu jakoś specjalnie nie służy Tottenhamowi, który w czterech domowych meczach Premier League zebrał tylko 5 pkt, jedyny triumf odnosząc w ostatnim starciu, przeciwko przedostatniemu w stawce AFC Bournemouth (1:0). Siłą stołecznego teamu są zatem wyjazdy – z dotychczasowych czterech zawsze przywozili komplet punktów. Trzeba też zaznaczyć, że Liverpool FC to zespół bardzo trudny do pokonania (w tym sezonie ta sztuka udała się tylko Manchesterowi City), przy tym należący do najczęściej remisujących w lidze – aż 4 razy. Poza Anfield Road piłkarze Juergena Kloppa tylko raz zgarnęli pełną pulę – 3:2 w Leicester. We wtorkowym spotkaniu Ligi Mistrzów rozgromili aż 7:0 na wyjeździe słoweński Maribor. Te okoliczności powodują, że – wbrew sugestiom polskich zakładów bukmacherskich – poważnie należy rozpatrywać również opcję podziału punktów. Zresztą jeśli chodzi o dokładny wynik, to legalni polscy bukmacherzy uważają, że najbardziej prawdopodobny jest remis 1:1.